|
Kobieta Remontująca cz. 1...
Bo wie Pan - po prawej stronie za drzwiami będzie półeczka, nad łóżkiem baldachim, w łazience taki skosik – no wie Pan...– tak tu i troszkę w lewo a potem tak i w dół. Tam nad wanną światło i najlepiej żeby się świeciło stamtąd. Jak to się nie da. Ależ cóż Pan opowiada. Da się musi się dać. Bo może być tylko w tym a nie w innym miejscu bo tam nie pasuje. Przecież zrobi to Pan dla mnie prawda? Oj przepraszam chyba Pana uderzyła – przepraszam najmocniej ale jestem taka podekscytowana tym remontem. Chcę Panu jak najlepiej wszystko wytłumaczyć, to przecież muszę pokazywać. Pan się trochę przesunie. O tutaj, inaczej nie można, bo ja widziałam to w gazecie. Nie mam akurat tego przy sobie, ale wie Pan o czym mówię. A te płytki to jak Pan będzie układał. No ja wiem, że karo jest modne w tym sezonie, ale na płytkach to mógłby mi Pan pokazać. To może od razu na podłodze jak będzie ok. To ja Panu powiem. Bo jak te płytki tu się skończą ,to potem będą drzwi a tam gzymski. A ten gzymsik to ja Panu przyniosę, to Pan tylko przybije w rogu tutaj i tam w rogu. A przy parapecie kontakt na lampkę poproszę. Jak to się nie robi – wszystko się robi, to nic, że tu pierwszy raz – to lepiej. Ja lubię jak coś w oknie się świeci ,bo wtedy tak miło jest. I jeszcze jedno, bo ja bym nie chciała plastik żaden fantastik, bo mi się to nie podoba. Więc jak będzie trochę krzywo, to nic się nie stanie, ale bez żadnych plastików na ścianie. A ta fuga to za cienka. Ja wiem, że teraz nie w modzie taka szeroka, ale będzie pasować do kapy na łóżku –niech mi Pan zaufa. Jak to jakiej kapy – mogę Panu przynieść i pokazać ,bo już kupiłam. A jeszcze mam pytanie – czy Pan tak musi wiercić, bo to taki straszny hałas – czy nie można tak trochę ciszej? Ja nie słyszę, jak przez telefon rozmawiam, nie mogę się skupić. No ja wiem, że jak chcę mieć ładnie ,to Pan musi, ale tak ciszej troszkę, ja będę bardzo wdzięczna. Jaki silikon – co też Pan z tym silikonem – ja przecież, ależ nigdy w życiu. Aaa ,że silikon do płytek Panu potrzebny. I co?? Klej, fuga, czy drzwi są gotowe. A kiedy okna będą?? A nie, nie, nie - wie Pan z takimi drobiazgami to Pan do męża pójdzie. Ja tu przecież o konkretach przyszłam z Panem porozmawiać . No – a jak będzie Pan miał jeszcze jakiś problem, to proszę mnie zawołać. Kobieta remontująca Kobieta Remontująca cz. 2... Proszę Pana. Ja wiem, że sztuka wymaga poświęcenia. Ja wiem, że ja muszę wytrzymać. Ale Pan już tak trzeci dzień tą wiertarką...
|

